poniedziałek, 30 grudnia 2013

Big Mik na ul.Głogowskiej

W Poznaniu jak grzyby po deszczu pojawiają się nowe tzw. "burgerownie", cieszy mnie to gdyż jest to doskonała alternatywa dla burgerów z sieciówek. 
Jako, że mieszkam na Łazarzu to muszę opisać jedną z naszych wizyt w "Big Mik" na ul.Głogowskiej...

Przywitał nasz przemiły właściciel. Wystrój jest raczej typowy dla takiego miejsca, ale przy obecnych temperaturach liczy się każdy ciepły kąt :-)

Menu całkiem ciekawe od klasycznych burgerów po burgerki "fit" z piersią z kurczaka, lub z owocami leśnymi i kozim serem.
Jako fani wszystkiego co ostre wybieramy HOT MEXICO z nachosami, papryczkami, fasolą i sosem tzatziki.

Wołowinka idealnie wysmażona na medium, ale bardziej zaciekawiła mnie bułka, nie jest taka klasyczna lecz w smaku przypomina trochę bułkę mleczną. Proszę się nie zrażać buła jest pyszna i chrupiąca :)
No i te chrupiące między zębami nachosy... Mniam!

Wizytę w Big Miku zaliczamy do udanych, czasem tam wracamy, ale jesteśmy raczej monotematyczni w wyborze burgera:)

Apeluję! Warto dać kilka złotych więcej i zjeść kawał porządnej wołowiny ze świeżymi dodatkami niż połasić się na tańszy "odpowiednik" w znanych fast foodach. 

Początki...

W ostatnim czasie powstało wiele blogów o tematyce kulinarnej. Zastanawiam się czy wszyscy blogerzy mają bezpośrednio kontakt z gastronomią? 
Nie umiem tego określić, jednak ja wraz z moją drugą połową pracujemy w poznańskich restauracjach i naszym bzikiem są knajpki, miejskie kawiarnie, wszelkie nowe miejsca na mapie Poznania oraz wydarzenia gastro i nie tylko...